Paweł Laufer, Miasto na prowincji
Wydawnictwo Polihymnia, Lublin 2004
Jest zbiór opowiadań, którego głównym bohaterem jest miasto. Z topograficzną dokładnością autor odtwarza życie lubelskiej ulicy, a właściwie tych najważniejszych dla niego – Krakowskiego Przedmieścia i Lubartowskiej. W zamierzeniach swoich proza Laufera powinna tworzyć zmitologizowany obraz „małej ojczyzny” na prowincji, w czym można byłoby wpisać ją w krąg tradycji realizmu magicznego lub twórczości naszych wybrzeżowych pisarzy z pogranicza polsko-niemieckiego. W praktyce jednak, demiurgiczna koncepcja artysty B. Schulza i jego styl pisania „zarażają” sobą teksty Laufera, przenosząc się z wątków dotyczących żydowskiej przeszłości miasta, którym niewątpliwie patronuje, na pozostałe obszary jego prozy. Prawie w całości opowiadania te pozbawione są fabuły, zaś nieznaczne podniety w psychice autora, który zresztą sam siebie określa jako „duchowego malarza”, są pretekstem do kreacji spiętrzonych i rozgałęziających się opisów. Książka może być ciekawa dla osób dobrze znających Lublin, dzięki czemu w napięciu czytelnika cały czas trzyma zabawa polegająca na porównywaniu własnej i autorskiej wizji tego miasta. A także świadczy o wciąż nie zaspokojonej potrzebie we współczesnej polskiej literaturze na tworzenie zmitologizowanych opisów „małych ojczyzn”.
Eugeniusz Sobol
Opublikowane w Topos 3 2005


Nie ufam recenzjom,
które wyszły spod pióra osób, mających problemy z formułowaniem myśli w jezyku polskim
(bez złośliwości):)
Oto tekst powitalny, który można znaleźć na blogu autora:
“Na stronie prezentuję recenzje książek własnego autorstwa”:)
Czy “Miasto na prowincji”, to książka pańskiego autorstwa:)?
pozdrawiam:)