Roman Praszyński, Córki Lota

praszyński
Roman Praszyński, Córki Lota
Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, Warszawa 2004

Córki Lota Romana Praszyńskiego to stylizacja parodyjna znanego wątku z Biblii o uciekających z Sodomy Hebrajczykach, których ostrzegł anioł. Niesamowite przygody tytułowych sióstr Mei i Lei zostały osadzone we właściwym klimacie starożytnego Wschodu, gdzie, i tu autor przedstawia też trafną analizę współczesności, starotestamentowa moralność nie kolidowała z seksualnym rozpasaniem i perwersją. Niewiele się zmieniło, bo i dziś konserwatywne zasady wyznawane przez ogół społeczeństwa w praktyce przywalają na takie zjawiska jak prostytucja lub pornografia. Ważny element komiczny tej książki tkwi w warstwie stylistycznej - mowa proroków sąsiaduje z uczniowską gwarą. „Spoko tato (…). Jazda była na maksa”, mówi jeden z bohaterów, kiedy jego własny ojciec chciał złożyć z niego ofiarę przed bogiem. Dokonując poprawnej postmodernistycznej „gry z konwencją” i ośmieszając tkwiące w języku stereotypy autor jednak wydaje się zapominać o zwykłym czytelniku, dla którego dobra fabuła i wyrazistość postaci nadal chyba przesądzają o walorach książki, a tego po prostu brak w Córkach Lota. Autor często gubi się w intertekstualnym labiryncie, próbuje wiele konwencji (powieść szkatułkowa, saga rodzinna) nie doporowadzając żadnej z nich do sensownego rozwiązania.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos 5 2004

Opublikowany w: on grudzień 29, 2007 at 10:00 pm
Tags: ,

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://poezja.wordpress.com/2007/12/29/roman-praszynski-corki-lota/trackback/

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Leave a Comment