Andrzej Goździkowski, Modelina

goździkowski
Andrzej Goździkowski, Modelina
Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2003

Książka Goździkowskiego przynosi prozę bardzo dziwną i niełatwą w odbiorze, bo została pozbawiona niemal całkowicie związków przyczynowo-skutkowych, logicznego następstwa wydarzeń oraz czytelnych wskazówek dotyczących miejsca i czasu poszczególnych fragmentów. Lekturę utrudnia też brak fabuły. Bardzo często w tekście pada słowo „nuda” i to właśnie ono najlepiej oddaje stan świadomości tej części młodego pokolenia, którego rzecznikiem autor próbuje być. Względny dobrobyt, który się zawdzięcza rodzicom, pozwala na nieograniczone spędzanie wolnego czasu przed komputerem, przy muzyce, na rozrywce, więc czego jeszcze może wymagać od życia młody człowiek? Motywem przewodnim książki jest relacja między narratorem a M., jedynym marzeniem w jego wypełnionym pustką świecie, ale i ona okazuje się dość przeciętną osobą, której celem jest zrobienie kariery modelki. Marek pisze do niej listy, w czym pomagają odwiedzające go dziewczyny, a potem z nimi się kocha. Książka przynosi ciekawe próby opisania zmian politycznych przy pomocy materialnych znaków uobecnienia ducha historii w codzienności. To są wojny ołowianych żołnierzyków, zachodni komputer, który pojawił się obok „ruskiego” telewizora, śmierć chomika, jaka nastąpiła wraz z upadkiem starego systemu. Bardzo dziwne jest zakończenie „Modeliny”: pogrążony w malignie Marek zostaje pobity, mieszkanie ograbione, dowiaduje się, że popełnił gwałt na owej M., ucieka do rybackiej wioski, gdzie odnajduje go tajemniczy mężczyzna – wszystko wygląda jak absurdalny spisek.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on grudzień 26, 2007 at 12:35 am Dodaj komentarz
Tags: ,

Herta Muller: Sercątko

muller
Herta Müller: Sercątko, przeł. Alicja Buras
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2003

Czarna antyidylla totalitaryzmu

„Sercątko” to wydana w 1994 roku i właśnie przetłumaczona na język polski powieść Herty Müller, urodzonej w Rumunii jednej z najwybitniejszych pisarek we współczesnej niemieckiej literaturze. Ale zanim osiągnęła ten sukces musiała przejść trudną drogę naznaczoną prześladowaniem przez tajną policję, zakazem publikowania i podejmowania pracy oraz emigracją do RFN w 1987 roku.

Książka ta zrodzona z autobiograficznego doświadczenia politycznych represji w czasach dyktatury Ceauşescu przynosi opisanie losów czworga młodych Niemców. Zaprzyjaźniają się na studiach, by potem wspólnie dźwigać ciężar wielokrotnego wykluczenia z totalitarnego społeczeństwa. Należą bowiem do dyskryminowanej przez władze mniejszości narodowej i tworzą grupę dysydentów, którzy nie tylko czytają zakazane książki, ale i gromadzą dokumentację dotyczącą zbrodni reżymu. Po prostu są zbyt wrażliwi, żeby pogodzić się z koszmarem prawdziwie st6alinowskiej dyktatury, która nie dotknięta żadną wcześniejszą odwilżą, panowała wtedy w Rumunii. A w przypadku narratorki, posiadającej wiele wspólnych cech z samą autorką, do tego dojdzie jeszcze erotyczna sublimacja przyjaźni między kobietami, powstała z odrazy wobec zdegradowania relacji międzyludzkich w społeczeństwie „realnego socjalizmu”, w jakim w rzeczywistości ma do czynienia wyłącznie z przemocą, gwałtem i bezprawiem.

Ale zanim zaprzyjaźniła się z Edgarem, Kurtem i Georgiem, musiała głęboko przeżyć samobójczą śmierć Loli, współlokatorki z akademika (ileż jeszcze takich upozorowanych przez Securitate morderstw znajdziemy potem w książce), o której życiu i marzeniach ucieczki z wsi do miasta, pragnieniu odnalezienia zwykłego szczęścia w tych nieludzkich warunkach, dowiaduje się potem z dziennika, jaki zmarłej udało się przemycić do jej walizki. Absurdalne głosowanie nad usunięciem już nie żyjącej koleżanki z uczelni i partii stało się momentem przełomowym, po którym postanawia dołączyć do konspiracji młodych ludzi. Świadomość, że los nieszczęsnej dziewczyny może stać się udziałem każdego z nich, nieodstępnie towarzyszy skierowanym do pracy w różnych miastach kraju młodym ludziom. Są śledzeni, policja dokonuje rewizji rzeczy osobistych, zastrasza ich rodziny, wyrzuca z pracy, nasyła prowokatorów, którzy udając zażyłość potem donoszą. Szczególnym okrucieństwem odznaczają się przesłuchania w pokoju kapitana Pjele. Strach przeradzający się w obłęd. I rzeczywiście na ulicach rumuńskich miast można spotkać wiele obłąkanych. Pozostawiono im jedyną furtkę, możliwość emigracji do Zachodnich Niemiec. Pierwszy nie wytrzymuje Georg. Ale agenci Securitate dosięgną ich nawet i tam.

Ważnym walorem decydującym o wyjątkowości „Sercątka” jest styl. To chyba jeden z nielicznych przypadków prozy realistycznej, niosącej w sobie olbrzymi ładunek poetyckości eksplodujący w rozstępach chropowatych i szorstkich zdań. Przy bardzo oszczędnym zastosowaniu środków stylistycznych proza Müller oddziaływuje na czytelnika właśnie tym, czy powinna dobra literatura – mocą ukrytą w słowach. Świat, w którym żyją bohaterowie tej książki jest duszny i ciężki, jakby przygnieciony przez widmo rozkładającego się ciała Wodza i jego wszechobecnej tajnej policji. Wrażenie monotonii panującej w kraju jeszcze bardzie pogłębia poczyniona przez pisarkę generalizacja zbiorowych doświadczeń. Tak, ojcowie młodych ludzi to byli esesmani, a matki – schorowane krawcowe. Müller ukazuje prawdziwe oblicze totalitaryzmu jako strasznego połączenia zbrodniczej ideologii z tkwiącym gdzieś w zakamarkach nieświadomości człowieka okrucieństwem, zwłaszcza mieszkańców wsi. Krańcowym przykładem będzie tutaj picie krwi ubitych zwierząt przez pracowników rzeźni, w której pracuje Kurt. Taki świat, widziany oczyma dziecka, a „Sercątko” to także powieść o dojrzewaniu, podobny jest do odwróconej idylli, czarnej makabrycznej baśni. Precyzyjna analiza psychologiczna też należy do podstawowych narzędzi pisarki, która pokazuje, jak przy pomocy zastraszania są wywoływane myśli samobójcze u ofiar reżymu. Odsłania wypaczenia świadomości zachodzące w nich samych, gdy stawiając opór systemowi jednak przez otoczenie są postrzegani jako życiowi nieudacznicy, a rodzice obwiniają o zmarnowanie pokładanej w nich nadziei.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 6 2003

Opublikowane w: on grudzień 19, 2007 at 11:38 pm Komentarze (1)
Tags: ,

Michał Palmowski, Drugie stworzenie świata

palmowski
Michał Palmowski, Drugie stworzenie świata
Biblioteka Dwumiesięcznika, Literacko-Artystycznego Studium, Kraków 2003

„Drugie stworzenie świata” to debiutancka książka Michała Palmowskiego, ur. w 1972 r. doktoranta krakowskiej anglistyki i składają się na nią jedenaście krótkich opowiadań. Groteska, poetyka absurdu i surrealizm to są główne narzędzia autora w rozpoznawaniu oraz kreowaniu ex nihilo artystycznej rzeczywistości. W prozie tej, erudycyjnej o wyraźnym podłożu filozoficznym można też odnaleźć wpływy mistrzów, którymi dla Palmowskiego są Kafka, Schulz, Marquez. Najlepszy efekt osiąga Palmowski dokonując zderzenia codziennej rzeczywistości ze światem ponadzmysłowego piękna, jakim jest natura, muzyka i miłość. Tak, surrealistyczny estetyzm dominuje w opowiadaniu „Koncert”, w którym w czasie wykonywania utworów muzycznych z sufitu spadają płatki kwiatów, a dzika egzotyczna fauna wkracza w przestrzeń zwykłego pokoju lub hotelu, jak np. w opowiadaniu tytułowym lub „Pokoju 504″. W innym utworze miejski autobus posłużył za uniwersalną metaforę nomadycznej kondycji ludzkiej, która, osadzona w podziurawionym czasie i falującej przestrzeni, podejmuje rozpaczliwy wysiłek znalezienia Boga. Oryginalny jest pomysł zapamiętywania smaków potraw zjedzonych we śnie przez bohatera „Snów i pokarmów”. Mniej interesującymi wydają się opowiadania, gdzie Palmowski operuje niepowstrzymanym potokiem groteskowych wypadków starając się w ten sposób wyrazić problemy współczesnego świata (Poszukiwacze świętych gadżetów, Skoki) albo przenicowuje świat na wspak, kiedy jakiekolwiek ruch czy słowo ma wydźwięk absurdu (Bank, W pokoju).

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 6 2003

Opublikowane w: on at 11:35 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Mirosław Nahacz, Osiem cztery

nahacz
Mirosław Nahacz, Osiem cztery
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2003

„Osiem cztery” to pierwsza książka Mirosława Nahacza, który ma 19 lat i mieszka w Beskidzie Niskim, będąca w istocie jawną czy kryptopolemiką autora/wydawcy z utworem innej młodej pisarki, a w każdym razie próbą powtórzenia „sukcesu” Masłowskiej, wprowadzenia na rynek, z którego schodzi jej „powieść dresiarska”, pewnej odmiany „powieści ćpunowskiej”. Bo do lektury zachęca nas sam Andrzej Stasiuk równocześnie przyznając się do własnej porażki jako pisarza w obliczu tej prozy. Ale „Osiem cztery” to nie kolejny, jak można przypuszczać, socjotechniczny humbug. Pomimo przeładowania wulgaryzmami i stylizowanych na pijacką mowę dialogów, książka ta przynosi odważną próbę opisania losu młodego pokolenia zepchniętego obecnie, zwłaszcza na prowincji, w strefę niebytu i milczenia, u którego naturalna potrzeba buntu przeciwko zakłamaniu i hipokryzji „starego” świata została stłumiona przez dobrobyt i kulturę masową. Mocną stroną książki są realistyczne opisy prozatorskie: przyrody, przestrzeni miasta, wschodu słońca. Nie stroni się autor od aluzji kulturowych, wpisywani narracji w porządek historyczny, osadzenia w tradycji (kobieta-Polka, Sarmaci, Kresy). Obecne są też elementy powieści inicjacyjnej, np. błądzenie w labiryncie i doznanie nieskończoności świata. Chociaż wszystkie te ciekawe wątki giną w gąszczu stylizacji powieści na pijacki bełkot, nocnego imprezowania, którego jedynym celem jest „ujarać, upić, zagrzybić”. Pozostaje jedynie czekać na kolejną książkę tego autora, która zostałaby napisana nie pod dyktando panującej obecnie mody.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on at 11:30 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Adam Pluszka, Łapu capu

Adam Pluszka, Łapu capu
Nowy wiek. Biblioteka, Kraków 2003

Książka prozatorska Adama Pluszki z Krakowa, którego krytycy Henryk Bereza i Tadeusz Komendant uważają za jednego z najciekawszych młodych prozaików, składa się z sześciu, utrzymanych w konwencji realistycznej opowiadań. Autor nie stroni się od włączenia do narracji tekstów z pogranicza innych gatunków: dramatu, liryki, słuchowiska radiowego, form epistolarnych. Wspólną cechą tych utworów jest tematyka – cielesność i seksualność. Ciekawy jest utwór tytułowy, którego bohater to anonimowa “Ona” , kobieta-archetyp męskich projekcji dokonująca aktów rytualnej kastracji, jako że chwyta chłopców za intymne części ciała. Szerokie zastosowanie w prozie Pluszki zajmuje groteska i kpina, co pozwala mu zachować dystans do opisywanych zjawisk. Ważna jest także rola inicjacji seksualnej traktowana przez autora w duchu młodzieńczego liryzmu. Interesująca jest postać Maksa z opowiadania pod tym samym tytułem – portret bezdusznego erotycznego nihilisty, człowieka całkowicie zredukowanego do sfery pragnienia.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on at 11:24 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Maciej Piotr Prus, Błędnik

prus
Maciej Piotr Prus, Błędnik
Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2003

Zbiór opowiadań pt. Błędnik to debiut prozatorski ur. w 1958r. Macieja Piotra Prusa. „Kotki w szafie”, kilkudziesięciostronicowe opowiadanie otwierające książkę, charakteryzuje się dużą chaotycznością narracji: autobiograficzne opisy, surrealistyczna epifania, poetyka groteski i programowy brak fabuły, więc jeżeli potraktować go jako postmodernistyczną „powieść-worek”, to jednak napisaną bez należytej dbałości o czytelnika i określonych kryteriów pisarstwa. Jego bohater dokonuje rozrachunku z własnym życiem tkwiąc nieruchomo w szafie, co zdaje się symbolizować stan kondycji ludzkiej, i odbywa czasoprzestrzenne podróże, w których realizm wspomnień przeplata się z oniryzmem teraźniejszości. Lepszy efekt osiąga autor w krótszych i bardziej zwięzłych formach, ciekawa jest „Historia pewnego powrotu” – próba uchwycenia magicznego uroku krakowskiej aury i migawki z życia cyganerii artystycznej, w którym narrator z konfesyjną szczerością wyraża zgodę na bycie outsiderem.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on at 11:11 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Jacek Gierliński, Pustka intymnych ucieczek

gierliński
Jacek T. Gierliński, Pustka intymnych ucieczek, Rysunki Małgorzaty Bienek
Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2003

Pustka intymnych ucieczek to właściwy debiut literacki Jacka Gierlińskiego, mieszkającego pod Londynem specjalisty w zakresie konstrukcji przemysłowych, uprawiającego też wspinaczkę górską i kajakówkę. Ślad po licznych podróżach można też odnaleźć w tych jedenastu, składających się na całość książki opowiadaniach, utrzymanych w stylu realistycznej narracji, o wyraźnym podłożu autobiograficznym. Cechą charakterystyczną utworów Gierlińskiego jest kosmopolityzm, zjawisko nieuniknione w czasie postępującej globalizacji – Hiszpania, Wielka Brytania, USA, Afganistan, a także Polska – to tylko niektóre miejsca, w których toczy się akcja. Dotyczy to też miłości, która wraz z towarzyszącą jej śmiercią i cierpieniem, składa się na dualistyczną wizję świata zaproponowaną przez autora. Egzystencja bohaterów prozy Gierlińskiego zdaje się być zawieszona pomiędzy Erosem a Tanatosem, mitycznymi potęgami tworzenia i destrukcji. Erotyka egzotyczna to zmysłowa podróż cielesności w drodze do lacanowskiego Innego. Panerotyzm ten właśnie wyraża się w sferze symbolicznej, m.in. magicznych amuletów i talizmanów. Tak, w Okrutnej księżniczce jest nim tropikalny motyl olbrzymich rozmiarów, danie specjalne w japońskiej restauracji o rozkosznym smaku, lecz przyrządzone w sposób niewłaściwy staje się śmiertelną trucizną. Pisząc o książce nie można nie wspomnieć o zamieszczonych w niej rysunkach Małgorzaty Bienek, których głównym motywem jest wyeksponowane drapieżne piękno kobiecego ciała, choć proza Gierlińskiego pod tym względem jest bardziej powściągliwa, nie jest ekshibicjonistyczna pornografia, wieńczy ją tonacja niespełnienia.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on at 10:19 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Poetyka anomalii cielesnej. Ciało zdeformowane w tekście i w obrazie

poetyka anomalii cielesnej
Poetyka anomalii cielesnej. Ciało zdeformowane w tekście i w obrazie. Ogólnopolska interdyscyplinarna sesja naukowa studentów i doktorantów, Uniwersytet Gdański,
26-28 V 2003

Udział w konferencji, która odbyła się w gmachu wydziału humanistycznego, wzięło udział około sześćdziesięciu referentów z najważniejszych ośrodków akademickich, zaś wspólnym mianownikiem zainteresowań młodych literaturoznawców, historyków sztuki i filmologów była szeroko pojęta inspiracja nowoczesną myślą zachodniej humanistyki: dekonstrukcją, lacanowską psychoanalizą, teorią abjectu Kristevej, krytyką feministyczną, a także gender i queer. W pierwszym dniu konferencji spore zainteresowanie wzbudził referat poznańskiej filozof dr Agnieszki Dody dotyczący interpretacji Baudrillarda, niezwykle popularnego dziś francuskiego myśliciela, który stosując metaforykę wirusa, lekarstwa i protezy podjął próbę opisania problemów nowoczesnego społeczeństwa. Ciekawie prezentowały się wystąpienia w następnej części konferencji o wyrażaniu cielesności w poezji, a wśród nich referaty młodych gdańskich polonistów, m.in. Dariusza Szczukowskiego o mowie okaleczonej i sygnaturze cierpiącego ciała w poezji Różewicza, Dagmary Zawistowskiej-Toczek o wyrażaniu bólu w twórczości Herberta oraz Grzegorza Czerwińskiego, który interpretował wiersze Wojaczka przy pomocy pojęć zaczerpniętych z teologii prawosławnej i rosyjskiej semiotyki. Także można było usłyszeć referaty nt. erotyzmu i pragnienia w liryce Świrszczyńskiej, Poświatowskiej, Grochowiaka, Rymkiewicza i Leśmiana. Przy okazji videoprojekcji filmów artystów z kręgu abject-artu Kozyry, Żmijewskiego, Libery, dr Izabela Kowalczyk, jedna z najważniejszych krytyków tego nurtu, ukazała, jak można podważać represyjne mity nowoczesności, m.in. „młodego ciała”, wykorzystując środki tejże samej kultury masowej oraz przedstawiła główne tendencje sztuki tanatystyczej. Drugi dzień konferencji był poświęcony wyrażaniu tożsamości płciowej w literaturze. O prozie Jeanette Winterson mówiła dr Więckowska z toruńskiej anglistyki, a dr Ewa Graczyk z Gdańska poddała ekofeministycznej lekturze Nad Niemnem Orzeszkowej. Moderacją niekiedy bardzo burzliwych dyskusji kierowali gdańscy naukowcy: profesor Małgorzata Czermińska, dr Jerzy Szyłak i dr Monika Pomirska. Cielesność a sacrum, tak można byłoby w skrócie określić tematykę referatów bloku teatralnego: dr Lorek-Jezińskiej opisała zjawisko przemocy i zawłaszczenie ciała przez ideologię w dramatach Edwarda Bonda i Sary Kane, a o neomanichejskiej wizji świata w Kainie Byrona mówił dr Kazimierczak z UG. Fascynująca egzotyczność i odkrywczość były cechą wystąpień Małgorzaty Natkaniec z Krakowa o nieznanym w Polsce kongijskim frankojęzycznym pisarzu Sony Labou Tansi, interpretacji mitu Golema u Schulza dokonanej przez Roberta Looby z USA oraz Magdaleny Karkowskiej o erotyce w japońskim komiksie. Konferencja zakończyła się dużym sukcesem, uważa Bartosz Dąbrowski z Katedry Teorii Literatury UG. Pomimo wąskiego wyprofilowania tematu wzbudziła spore zainteresowanie młodych naukowców. Warty odnotowania jest jej interdyscyplinarny charakter, zjawisko cielesności zostało przedstawione z punktu widzenia badaczy różnych obszarów humanistyki, a poprzez cykliczność podobnych spotkań w Gdańsku pragniemy zainicjować nowe odczytanie zjawisk literatury, sztuki i filmu w duchu nowoczesnej myśli i metodologii, powiedział gdański polonista, który wspólnie z Pauliną Neugebauer z ACK organizował tę ciekawą konferencję będącą niewątpliwie ważnym głosem młodego pokolenia badaczy w debacie nad przyszłością polskiej humanistyki.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 4-5 2003

Opublikowane w: on at 10:13 pm Komentarze (2)
Tags: ,

Paweł Soszyński, Tajemnice Szumina

soszyński
 Paweł Soszyński, Tajemnice Szumina
Lampa i Iskra Boże, Warszawa 2002

Z całą pewnością głównym bohaterem książki Soszyńskiego jest język. Zamiast ograniczonej do minimum akcji (grupa przyjaciół spędza upalny dzień w domku letniskowym) mamy do czynienia z prawdziwie barokowym spiętrzeniem epitetów i metafor w opisach. A oto próbka stylu Soszyńskiego: Gastryczny skurcz rozognił owal pożółkłej kolby, zwilżył muślin gęstego poszycia, zrolował ziemię w szpulę przegubu. I jeszcze kilka przykładów: freneryczna cytoplazma południa, leista rotunda otchłani, kasty fosforycznej dafni. Wnikliwemu czytelnikowi proponuję od razu zaopatrzyć się przed lekturą w solidne wydanie słownika wyrazów obcych oraz języka polskiego. Formalizm estetyczny lokuje twórczość Soszyńskiego raczej w kręgu młodopolskiej tradycji, niż na tle współczesnych prądów lingwistycznych oszczędnie stosujących środki wyrazu, a zamiłowanie do neologizmów i metafizyki bytu wyraźnie wskazują na pokrewieństwa z Leśmianem i Bruno Schulzem. Nie zabrakło tez stałego motywu tej epoki – kobiety fatalnej o potrójnym imieniu Mana, Mania, Manja, której ciało to fetysz stanowiący prazasadę istnienia. Wydaje się, że dionizyjskie upojenie, którym kończy się książka, jednak do końca Soszyńskiemu nie wystarcza. Przez gąszcz słów przebija się zarys własnej koncepcji świata, która u pisarzy jemu pokrewnych właśnie i była wyrażana przy pomocy eksperymentów lingwistyczno – formalnych. Cóż, w tym przypadku próba zajrzenia pod podszewkę rzeczywistości prowadzi jedynie do żonglerki pojęciowej i ironicznego patosu. Zatem, czy kontynuacja młodopolskiej tradycji polega u Soszyńskiego na parodii?

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 1-3 2003

Opublikowane w: on at 10:07 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Łukasz Kaniewski, Opowieści podprogowe

kaniewski
Łukasz Kaniewski, Opowieści podprogowe
Biblioteka Dwumiesięcznika Literacko-Artystycznego Studium, Kraków 2002

Opowieści podprogowe to debiutancki zbiór jedenastu krótkich opowiadań mieszkającego w Warszawie autora, który urodził się w 1973 roku. Mimo sugerowanego w tytule związku z psychoanalizą są to opisane z błyskotliwym humorem groteskowe i absurdalne zdarzenia z życia codziennego. Zwięzły styl, szczegółowe dopracowanie formy i naskakujące nietypowe ujęcia najzwyklejszych przedmiotów i sytuacji pozwalają rozpatrywać tę twórczość w kategoriach chlubnych tradycji realistycznej polskiej nowelistyki. Zresztą sam autor skłania do takiego wniosku przywołując alegorię pomnika Bolesława Prusa w opowiadaniu „Sekret”. Świat narratora to przeżywanie samotności w czterech ścianach mieszkania w warszawskim bloku, prawie że nie zmieniający się widok za oknem, spacery po osiedlu; stan, w którym najmniejszy odruch cielesności kończy się dramatem metafizycznym. Realistyczna sceneria stanowiąca tło opowiadań Kaniewskiego jest zaczynem wielu możliwych przygód zaprawionych karnawałowym śmiechem. Tak, pewien młody człowiek pod wpływem nieszczęśliwej miłości upodabnia się do własnego psa, który w dodatku sam zaczyna urządzać randki z jego byłą ukochaną („Tęsknota za Zygmuntem”).

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 1-3 2003

Opublikowane w: on at 9:42 pm Dodaj komentarz
Tags: ,