Wiesław Trzeciakowski, Śmierć w kwitnącym sadzie

trzeciakowski
Wiesław Trzeciakowski, Śmierć w kwitnącym sadzie
Wydawnictwo WIT-GRAF, Toruń 2002

W swojej nowej książce pt. Śmierć w kwitnącym sadzie Wiesław Trzeciakowski, bydgoski prozaik ur. w 1950 r., skupia się przede wszystkim na tematyce współczesnej. W trzech dużych, zakrojonych na skalę powieści opowiadaniach można zauważyć wiele realiów środowiskowo-obyczajowych zaczerpniętych z życia intelektualnego pewnego miasta na Pomorzu. Ponieważ, jak stwierdza początkujący poeta w jednym z utworów, zapewne porte-parole samego autora: Prawdziwa literatura nie tyle wymyśla, co przekształca autentyczne fakty życia. Mimetyczna funkcja literatury zajmuje ważne miejsce w twórczości Trzeciakowskiego, która wiele zawdzięcza modernistycznym korzeniom. Muzyka, miłość jako istota natchnienia artystycznego i wierność sztuce za wszelką cenę to główne tematy opowiadania Najpiękniejszy, w którym została przedstawiona droga do artystycznej doskonałości prowincjonalnej nauczycielki gry na wiolonczeli. Jednak ufność w ponadczasowe kanony estetyczne i soteryczny aspekt kultury zakłóca u Trzeciakowskiego świadomość przemijania, skończoności ludzkiego bycia. Proza ta zawiera wiele obszernych dygresji eseistycznych, pozornie nie związanych z fabułą, dotyczących najrozmaitszych stron życia, od szczegółowego opisu gry na wiolonczeli, po geopolityczne rozważania na temat miejsca Polski we współczesnych świecie, w których autor opowiada się za tzw. trzecią drogą, odrzucając zarówno wschodni totalitaryzm, jak amerykański styl oznaczający, jego zdaniem, dominację pieniądza. Stąd skrajnie negatywna ocena, jaką wystawia kulturze masowej oraz wszelkim próbom symbiozy jej z „wysoką” sztuką. Zgodnie z założeniami poetyki neoklasycyzmu Trzeciakowski nie stroni się od aluzji kulturowej, wzmianek o twórczości innych pisarzy, artystów, filozofów. W pozostałych opowiadaniach operuje przeważnie groteską. Tak fanatyczna kapłanka okultyzmu straszy wczasowiczów, przebywających w górskim kurorcie, wiadomością o zatruciu źródeł wody mineralnej (Pensjonat Maligny), a nos pewnego poety odczuwa straszliwy smród, gdy w pobliżu znajdzie się osoba zepsuta moralnie (Śmierć w kwitnącym sadzie).

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos nr 1-3 2003

Advertisements

2 comments on “Wiesław Trzeciakowski, Śmierć w kwitnącym sadzie

  1. Szanowny Panie Eugeniuszu, dopiero teraz wpadłem na tę stronę, a o recenzji o Toposie nic nie wiedziałem, mimo że czytam to znakomite pismo i utrzymuję kontakty z K.Kuczkowskim; przeoczyłem, nie wiem czemu; co do recenzji: powiem krótko tak -jest Pan bliżej sensu tego, co piszę niż inni, którzy próbowali to zrozumieć; tak, autobiografia z założenia jest moim tworzywem, ale to pułapka, te opowiadania mają ukryte znaczenia, zwykłość jest tajemnicza, tak jak najbardziej niepojęte jest to, co pospolite, powszechne, niby; prof.M.Głowińskiemu podoba się najbardziej opow.”Najpiękniejszy” (literacko), a mnie to ostatnie w tym tomie (nie zauważył pan na pewno, że dwaj główni bohaterowie to ta sama osoba, to ja sam, jest tam coś, co na to wskazuje, dot. publikacji, u obu tej samej!; a jeden z nich -Julian – umarł we mnie w 2001 r. Dlaczego, i kim był, to tajemnica; Za dwa pierwsze opowiadania grożono mi sądem, sprawa była głośna w Bydgoszczy, mniejsza o to; moje opowiadania nie są mimetyczne, jak Pan pisze, to wybór faktów z mojego życia i tworzenie z tego świata moich tajemnic; np. postać nauczycielki wiolonczelistki z „Najpiękniejszego” jest autentyczna, on też, a zarazem nie, ja pracowałem w tej szkole muzycznej i sam pełnię różne role w tym opowiadaniu; kiedyś to sie wyjaśni, bo prowadzę dzienniki, zbieram bogatą korespondencję; w każdym razie dziękuję za recenzję (rozumiem, że w tak krótkiej formie trudno ująć coś więcej, ale wszedł Pan na dobrą drogę, proszę to przeczytać kilka razy, klucze staną się widoczne); poza tym zajmuję się Novalisem, jeżdżę z wykładami (UMK, Uniw. Śląski), odbyłem kilka podróży śladami Novalisa w Niemczech, przetłumaczyłem „Hymny do Nocy” – z pierwopisu, przed fatalnymi zmianami Schlegla z 1800r – po raz pierwszy na j.polski i wiele innych utworów Novalisa, oraz poetów 1 poł.XIX w.; pracuję w Archiwum Państw.w Bydgoszczy (tel. 052/322 96 76 sekr.), Wiesław Trzeciakowski, Bydgoszcz

  2. Szanowny Panie Wiesławie, dziekuję za zainteresowanie moim blogiem. Ma Pan rację, że niedostatecznie uwzględniłem kontekst autobiograficzny książki, ale człowiek cały czas się uczy. Pańska proza bardzo mi się podoba, przede wszystkim jest aktualna tematycznie. Z niecierpliwością będę czekał na kolejne książki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s