Zbigniew Masternak, Księstwo

masternak
Zbigniew Masternak, Księstwo
Wydawnictwo Eurosystem, Wrocław 2005

Jest to debiut książkowy mieszkającego we Wrocławiu młodego pisarza. W książce tej nawiązuje jednocześnie do wielu konwencji literackich – gombrowiczowskiego sarkazmu i groteskowego przejaskrawienia, schulzowskiej rozlewności słowa, tradycji chłopskiego realizmu spod znaku prozy Nowaka, zaś nad tym wszystkim przeważa koncepcja twórczości opierająca się na doświadczeniu autobiograficznym, swoiście sfabularyzowanym. Być może zamiarem autora nie było stworzenie parodii „powieści o dojrzewaniu” młodego artysty, ale właśnie tak się stało. Wywodzący się ze wsi na Kielecczyźnie, środowiska, w którym panuje prawo pięści i sztachety, bohater czyni wszystko, by wyrwać się w szeroki świat. Po ciężkiej kontuzji kolana już nie zagra w ukochaną przez siebie piłkę, gdzie chciał się stać drugim Maradoną, więc postanawia… pisać wiersze, w czym z kolei patronuje mu Goethe. Futbol i poezja wzajemnie się przenikając w sposób dość zaskakujący stanowią jakby dwa motywy wiodące Księstwa. Wierzyłem, że jeśli nie zostanę gwiazdorem futbolu, to przynajmniej wieszczem poezji. Autor nieustannie porównuje literaturę z ukochanym przez siebie sportem tworząc obrazy satyryczne środowisk literackich. Bo jeżeli sukces na boisku można odnieść dzięki czytelnym regułom gry, sprawności fizycznej i tężyźnie to antyczny duch współzawodnictwa całkowicie zanika wśród osób zajmujących się sztuką słowa. Je accuse – zdaje się mówić Masternak. Dla czytelnika nawykłego do książki z jasną i wyraźną fabułą Księstwo może być trudną lekturą. Są to samodzielne jednostki narracyjne, między sobą nie powiązane w żaden sposób, obrazki z życia wzięte, nanizane jak paciorki na sznurek, jakim jest „Ja” – autobiograficzne autora. Proza Masternaka jest ciekawa, jej czytanie sprawia przyjemność. Warto wspomnieć o próbach tworzenia prywatnych mitologii podejmowanych przez autora. Osadza bowiem własne doświadczenie w polskiej tradycji narodowej, odnosi się do stereotypów. Tak, na przykład, główny bohater, jaki nazywa siebie Księciem, to potomek arystokratycznego rodu plemienia Wiślan. Taki zabieg można określić mianem megalomanii. Masternak ma mocne pióro, musi jednak umieć wyznaczyć priorytetowe kierunki rozwoju swej twórczości.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos 4 2005

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s