Rafał Wojasiński, Przyjemność życia

Rafał Wojasiński, Przyjemność życia
Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005
Niespełniona przyjemność życia

Jest to książka burząca dotychczasowe przedstawienie o literaturze, nawyki lekturowe czytelnika. W oszczędnej i szorstkiej prozie, budowanej przy pomocy najprostszych konstrukcji składniowych, Wojasiński jak ognia unika wszelkiej metaforyzacji i symbolizacji znaczeń, odniesień kulturowych i tekstualnych. Jest to zapis najzwyklejszych ludzkich czynności, a także dążenia do szczęścia, przywołany z protokólarną drobiazgowością, niemal jak w dzienniku. Ten rodzaj literatury wymaga bardzo aktywnego zaangażowania czytelnika. Autor przedstawia mu surowy nieobrobiony materiał literacki, wycinek własnego doświadczenia, pozbawiony wszelkiej interpretacji, wobec którego odbiorca pozostaje bezradny, zmuszony do samodzielnego wydobywania sensu ukrytego w tej prozie. Akcja powieści toczy się w Tatrach, Warszawie i Lwowie. Niezamożna rodzina nauczycieli poszukuje własnego kąta, gdzie mogli by urodzić i wychować dziecko. Na początku zamieszkują w Bukowinie Tatrzańskiej, co daje im możliwość organizowania ciekawych wypadów w góry, poznawania góralskich obyczajów, zwiedzania miejsc związanych z życiem najwybitniejszych przedstawicieli tego regionu – Witkacego i Orkana. Tę część książki czyta się w napięciu oczekując na pojawienie się tak obficie przedstawionej w polskiej literaturze mitologii Tatr.

Niestety, Wojasiński jak gdyby programowo unika wszelkich znaczeń naddanych. A szkoda. W nagromadzeniu realistycznych szczegółów całkowicie zatraca się symboliczny porządek literatury. To samo dotyczy rozdziałów powieści dotyczących Warszawy i Lwowa. W Pułtusku, dokąd przeprowadza się małżeństwo, w końcu przychodzi na świat długo oczekiwane dziecko, co z kolei zmusza bohatera mającego ambicje literackie do szukania dorywczej pracy. W tej sytuacji przyjazd przybysza z prowincji, adepta literatury do centrum kulturalnego kraju, mógłby posłużyć do nawiązania do tradycji Künstlerroman, powieści o artyście. Tak się nie staje. Hedonistyczne wchłanianie przyjemności życia, takich jak jedzenie, picie, rozmowy, uniemożliwiają bohaterowi wartościowanie rzeczywistości. To samo dotyczy lwowskiego epizodu. I autor marnuję szansę, by w jakiś sposób odnieść się do polsko-ukraińskiej problematyki, zajmującej pokaźne miejsce polskiej literaturze powojennej. Niewątpliwie, idolem Wojasińskiego jest styl narracji. Jednak jego realizm, nie ma nic wspólnego z naturalizmem, jest niejako rozświetlony przez pragnienie szczęścia.

Eugeniusz Sobol

Opublikowane w Topos 1-2 2006

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s