Europa z widokiem na przyszłość; Ukraina: bliskie sąsiedztwo

Dyskusje o Europie Wschodniej w Gdańsku

W listopadzie 2012 roku w Gdańsku odbyły się od razu aż trzy ciekawe projekty poświęcone problematyce Europy Wschodniej – konferencja „Europa z widokiem na przyszłość” (7-9.11), polsko-białoruskie seminarium translatorskie „Tłumacze bez granic” (8-15.11), a także sympozjum „Ukraina: bliskie sąsiedztwo” (16-17.11). Organizatorem pierwszych dwóch przedsięwzięć były: Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, czasopisma Nowa Europa Wschodnia i New Eastern Europe, fundacja Heinricha Bölla. Trzeci projekt organizowało Nadbałtyckie Centrum Kultury.

W konferencji „Europa z widokiem na przyszłość” wzięło udział około dwudziestu politologów, komentatorów i dziennikarzy z Polski, Rosji, Ukrainy, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz USA, a rozpoczęła się ona od uhonorowania profesora Jeffrey’a Goldfarba Medalem Wdzięczności Europejskiego Centrum Solidarności, który przyznawany jest obcokrajowcom wspierającym „Solidarność” i polskie dążenia do wolności w latach 80. XX wieku. Goldfarb, który pierwszy raz przyjechał do Polski w 1974 roku, działał w nowojorskim Komitecie Wspierania Solidarności, a w 1985 roku relacjonował w New York Timesie proces Adama Michnika. Odbyła się też polska premiera jego książki „Odnowa kultury politycznej”, której obszerna część została poświęcona polskim przemianom społeczno-politycznym.

Spotkanie z Goldfarbem odbyło się następnego dnia po ogłoszeniu wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych i oczywiście gościa zasypywano pytaniami dotyczącymi reelekcji Obamy. Miejscem spotkania była Gdańska Galeria Güntera Grassa, gdzie można było oglądać wystawę fotograficzną „Głos obywateli. Nowa kultura pokojowego protestu w Rosji”. Te zdjęcia zostały wybrane w wyniku konkursu „Protest obywatelski”, zorganizowanego przez Centrum Fotografii Dokumentalnej FOTODOC przy Centrum Społecznym im. A. Sacharowa w Moskwie. Zrobiono je w Moskwie, Petersburgu, Kaliningradzie, Jekaterynburgu, Nowosybirsku, Barnaule. Fotografie dokumentują protesty społeczne związane z ostatnimi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w Rosji. Słuchając Goldfarba i oglądając zdjęcia, nagle uświadomiłem sobie, jak wielka jest przepaść między wyborami w Stanach Zjednoczonych i w Rosji. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze starciem poglądów i różnych wizji politycznych, a przegrany w sposób cywilizowany gratuluje zwycięscy. W drugim – wszyscy z góry wiedzą o wyniku, a jego ogłoszeniu towarzyszą wybuchy społecznego gniewu.

Konferencja została zatytułowana „Europa z widokiem na przyszłość”, ale słuchając paneli dyskusyjnych odniosłem wrażenie, że komentatorzy z obu części kontynentu na razie poruszają się w zupełnie innych zakresach problemowych i potrzebny jest czas oraz podobne projekty, aby dokonało się zbliżenie ich stanowisk. W wystąpieniach uczestników z Europy Zachodniej dominowały tematy gospodarcze, a słowo kryzys było odmieniane przez wszystkie przypadki. Z kolei politologów z Rosji, Ukrainy i Białorusi bez reszty absorbowała wewnętrzna sytuacja polityczna w ich krajach, a dopiero przez jej pryzmat postrzegali współpracę z Unią Europejską.

W ramach konferencji odbyła się także promocja książki Tatiany Kosinowej „Polski mit. Polska w oczach sowieckich dysydentów”. Otwierając spotkanie Leszek Szaruga z redakcji „Nowej Polszy” zapowiedział, że książka jest początkiem „rosyjskiej serii” biblioteki tego czasopisma. Spotkanie prowadził Andrzej Brzeziecki, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej”, który poprosił rosyjską autorkę o opowiedzenie o swoich kontaktach z Polską, gdyż odniósł wrażenie, że ona sama jak gdyby ukrywa się za sylwetkami swoich bohaterów. Kosinowa przyznała, że podczas swoich pierwszych przyjazdów do Polski na początku lat 90. XX wieku od razu urzekła ją otwartość i chęć do działania mieszkańców tego kraju. Nagrywała wywiady z radzieckimi dysydentami, z czego potem, dzięki inspiracji Piotra Mitznera, wyłonił się „polski” projekt, który ostatecznie przybrał kształt książki.

Gdańsk jest miastem szczególnie przyjaznym białoruskiej literaturze. Regularnie odbywają się Tutaj spotkania publiczności z białoruskimi pisarzami, a poeta Władimir Arłou w 2010 roku został laureatem nagrody „Europejski Poeta Wolności”. W I edycji polsko-białoruskiego seminarium translatorskiego „Tłumacze bez granic” wzięło udział 15 młodych tłumaczy literatury polskiej i białoruskiej. Poza pracą uczestników nad doskonaleniem warsztatu, w programie seminarium znalazło się też miejsce na otwartą część artystyczną. Odbył się koncert białoruskiego muzyka Lavona Volskiego oraz wieczorek autorski gdańskich poetów. W realizację tego projektu osobiście się zaangażowali prezesi białoruskiego i polskiego Pen Clubu: Andriej Chadanowicz i Adam Pomorski. Zwłaszcza należy podkreślić zasługi tego drugiego tłumacza i krytyka w popularyzacji literatury białoruskiej w Polsce. Kilka lat temu pod jego redakcją ukazała się pierwsza i na razie jedyna antologia poezji białoruskiej od XV do XX wieku „Nie chyliłem karku przed mocą”. Niewątpliwie projekt „Tłumacze bez granic” wkrótce zaowocuje przekładami z literatury polskiej i białoruskiej, dzięki którym mieszkańcy obu krajów staną się sobie bliżsi.

Polaków i Ukraińców łączą więzi sympatii, ale też relacje polsko-ukraińskie są obciążone balastem przeszłości. Wystarczy wspomnieć na przykład krwawe czystki etniczne, których dokonała Ukraińska Armia Powstańcza na Wołyniu w 1943 roku lub akcję „Wisła”, kiedy w 1946 roku władze komunistycznej Polski wysiedliły ludność ukraińską z południa kraju na zachodnie i północne „ziemie odzyskane”. Właśnie dlatego celem konferencji „Ukraina: bliskie sąsiedztwo”, w której udział wzięło dwudziestu naukowców i publicystów – wybitnych znawców problematyki relacji polsko-ukraińskich – było zainicjowanie dialogu o sprawach trudnych i bolesnych. Niezwykle ciekawe było wystąpienie profesor Oksany Weretiuk z Uniwersytetu Rzeszowskiego, w którym porównywała ona sposób ujęcia Polaka i Ukraińca we współczesnej literaturze. Jeżeli w polskich powieściach, które powstawały po II wojnie światowej (Buczkowski, Kuśniewicz, Odojewski) Ukraińcy są ukazani jako bezosobowy tłum, pałający nienawiścią, to w twórczości pisarzy młodego pokolenia („Syberiada” Zbigniewa Domino) etnocentryzm zostaje zepchnięty na margines. O akcji „Wisła” wzorowanej na stalinowskich deportacjach oraz trudnościach przesiedleńców z asymilacją w nowych warunkach mówili z kolei profesorowie Roman Drozd z Akademii Pomorskiej w Słupsku oraz Bohdan Halczak z Uniwersytetu Zielonogórskiego. O bardzo powierzchownym i uproszczonym traktowaniu stosunków polsko-ukraińskich w szkolnych podręcznikach rozmawiali m. in. profesor Bogusław Bakuła z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Agnieszka Matusiak z Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy także zastanawiali się nad tym, w jaki sposób mówić uczniom o takich utworach, jak „Ogniem i mieczem” Sienkiewicza, „Taras Bulba” Gogola oraz poezji Szewczenki, zawierających, jak wiadomo, negatywny obraz sąsiada, aby nie zaszczepiać w nich agresywnych stereotypów.

Ciekawe było wystąpienie Piotra Tymy, prezesa Związku Ukraińców w Polsce, który odnotował spadek zainteresowania Ukrainą w polskim społeczeństwie. Wiele ważnych polsko-ukraińskich projektów nadal pozostaje na papierze (np. otwarcie uczelni w Lublinie), ale mimo to, współpraca między obu krajami wciąż się rozwija dzięki poświęceniu i zaangażowaniu naukowców, działaczy organizacji pozarządowych, samorządowców, studentów. Ostrzegł, że jeżeli elity w obu krajach zaprzestaną prowadzenia dialogu, to stosunki polsko-ukraińskie staną się domeną aktywności nacjonalistów, które będą je wykorzystywać w celach politycznych, prowokując napięcia. Swoistym dwugłosem były wystąpienia profesorów Tadeusza Sucharskiego z Akademii Pomorskiej w Słupsku oraz Feliksa Sztejnbuka z Uniwersytetu Pedagogicznego w Jałcie. Pierwszy z nich opowiadał o tym, jak w młodości miał do czynienia z funkcjonowaniem w swoim środowisku negatywnych wyobrażeń o Ukraińcach deportowanych w ramach akcji „Wisła”, drugi z kolei przedstawiał analogiczną sytuację, ale już dotyczącą postrzegania Polaków przez Ukraińców mieszkających na Wołyniu

Niezwykle gorąca dyskusja odbyła się po prezentacji projektu „Świątynie w pielgrzymce do wiernych”, realizowanego przez organizację Shared Build Heritage ICOMOS, który polega na ratowaniu niszczejących świątyń na pograniczu polsko-ukraińskim. W ramach tego programu rzymsko-katolicki kościół z Jazłowczyka koło Brodów na Ukrainie został przeniesiony do skansenu we Lwowie, a podkarpacka cerkiew z Kupnej do Godkowa koło Pasłęku w Polsce Północnej. Przedstawiciel Kościoła, biorący udział w dyskusji poparł te działania, ale reprezentant ukraińskiej mniejszości już nie, argumentując, że świątynia jest nieodłącznym elementem krajobrazu historycznego i nie może być przeniesiona w inne miejsce.

W ramach konferencji „Ukraina: bliskie sąsiedztwo” odbył się także wernisaż wystawy fotograficznej Rafała Milacha „Czarne morze betonu”. Ten artysta jeszcze nie tak dawno zaprezentował warszawskiej publiczności wystawę „7 pokoi” poświęconą Rosji (zobacz Nowaja Polsza 5/2012), a teraz w poszukiwaniu inspiracji udał się na Krym. Na półwyspie zobaczył niesamowite spiętrzenie zardzewiałego militarnego złomu – pozostałości po radzieckiej marynarce wojskowej i rozsypujące się betonowe konstrukcje instalacji obronnych i socjalistycznej architektury. A wśród nich ludzi, których życie jest podporządkowane nostalgii za minioną epoką. Nadal pełnią wartę na zmilitaryzowanej morskiej granicy nieistniejącego już imperium. Są jak gdyby żywcem wyjęci z reportaży Jacka Hugo-Badera – nikomu nie potrzebni i zapomniani. Atmosfera tych zdjęć jest ponura i przygnębiająca. Czas tutaj się zatrzymał. Wyobcowanie mieszkańców półwyspu jest tym większe, że nie utożsamiają się z Ukrainą. Otwarcie mówią, że byłoby najlepiej, gdyby Krym został przyłączony do Rosji. Artysta sfotografował też grupę młodych ludzi. Jeden z nich nie odrywając wzroku patrzy w ekran komórki, jakby odnalazł tam jakąś prawdę. Są pewni siebie, bo to do nich należy przyszłość.

Eugeniusz Sobol

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s