Niezagojona rana Iłowajska

Jak na debiut pisarza, „Iłowajski dziennik” Romana Zinenki okazał się niezwykle dojrzałą i wyważoną książką. Trochę mylący jest jej tytuł, ponieważ nie są to notatki sporządzane na bieżąco, lecz pisany z retrospekcji reportaż. Autor opisuje walki w sierpniu 2014 roku w Iłowajsku, mieście mającym strategiczne znaczenie ze względu na położony w nim węzeł kolejowy, łączący Donieck z Łuhańskiem.

Cała recenzja książki „Iłowajski dziennik” Romana Zinenki dostępna jest na blogu Eugeniusza Sobola dotyczącego książek o konflikcie na Wschodzie Ukrainy: new.org.pl/5872-niezagojona-rana-ilowajska

Reklamy

Ukraiński wywiad obywatelski

Redakcja „Nowej Europy Wschodniej” założyła mi bloga, na którym będą ukazywać się recenzje książek o Majdanie i wojnie na Ukrainie. Właśnie opublikowałem pierwszy tekst. Jest to recenzja książki Dmitrija Tymczuka, Jurija Karina, Konstantina Maszowca, Wiaczesława Gusarowa, „Inwazja na Ukrainę. Kronika rosyjskiej agresji”. „Rosyjskie władze negują swoje zaangażowanie w wojnę na Donbasie, twierdząc, że stroną walczącą z ukraińską armią są członkowie separatystycznego pospolitego ruszenia. W omawianej książce znajdziemy natomiast przekonywające dowody, że podstawę wszystkich grup, które w latach 2014-2015 przeprowadzały zdobycie budynków administracji państwowej, opanowywały miasta i walczyły z Ukrainą, stanowiły regularne jednostki rosyjskiej armii. Według propagowanej przez Moskwę wersji wydarzeń w tych latach mieliśmy do czynienia z wybuchem społecznego niezadowolenia na Donbasie, będącego spontaniczną reakcja jego mieszkańców na Majdan i pozbawienie władzy Janukowycza. W rzeczywistości, jak piszą autorzy książki, była to starannie przygotowywana od 2010 roku przez rosyjskie służby operacja. Agenci prowadzili infiltrację tutejszej społeczności, tworząc rozległą siatkę finansowanych przez Moskwę organizacji prorosyjskich. Ważnym ogniwem w tym łańcuchu były bazy Floty Czarnomorskiej na Krymie, stanowiące zaplecze logistyczne funkcjonariuszy FSB i GRU” (fragment).

Tekst w całości dostępny na blogu

http://new.org.pl/5800-eugeniusz-sobol