Джозеф Конрад і Україна

Польський Сейм оголосив рік 2017 Роком Джозефа Конрада. З цього приводу запрошуємо на зустріч “Джозеф Конрад та Україна”, на якій буде представлено автобіографічний зв’язок народженого в Бердичеві житомирської області письменника з Україною. З Анною Щепан-Войнарською розмовлятиме Євген Соболь. Зустріч відбудется в Українському Домі у Варшаві (вул. Заменґофа 1) 22 вересня 2017, год. 18.00

Перш за все, буде розглянуто питання про ідентичність творця: чи був він польським дворянином чи англійським письменником? Яка мова була для нього найважливіша: французька, англійська або польська? Чи мав контакт з українською мовою, культурою та літературою? Також запрошена на зустріч Анна Щепан-Войнарська представить проблему слов’янськості Конрада. Чи тема Східної Європи з’являється у його творчості через вплив Достоєвського чи це є спроба повернення до своїх корінь? Нагадаємо також про українські ремінісценції й алюзії в творах Конрада.

Czytaj dalej

Reklamy

Joseph Conrad i Ukraina

Rok 2017 został ogłoszony przez Sejm Rokiem Josepha Conrada. Z tej okazji zapraszamy na spotkanie „Joseph Conrad i Ukraina”, na którym przedstawimy autobiograficzny związek urodzonego w Berdyczowie na Żytomierszczyźnie pisarza z Ukrainą. Z Anną Szczepan-Wojnarską rozmawiać będzie Evgen Sobol. Spotkanie odbędzie się w Domu Ukraińskim w Warszawie (ul. Zamenhofa 1) 22 września 2017 o godz. 18.00

Przede wszystkim zastanówmy się nad kwestia tożsamości twórcy: czy był on polskim szlachcicem czy angielskim pisarzem? Który język był dla niego najważniejszy: francuski, angielski czy polski? Czy miał styczność z ukraińskim językiem, kulturą i literaturą? Zaproszona na spotkanie Anna Szczepan-Wojnarska przedstawi problematykę słowiańskości u Conrada. Czy występujące w jego twórczości wątki związane z Europą Wschodnią pojawiają się dzięki oddziaływaniu Dostojewskiego czy raczej możemy mówić o próbie powrotu do swych korzeni? Zostaną przywołane także ukraińskie reminiscencje i aluzje w utworach Conrada.

Czytaj dalej

John Banville, Morze

John Banville, Morze, przeł. J. Jarniewicz
Wydawnictwo Znak, Kraków 2007

Urodzony w Irlandii John Banville jest obecnie uznawany za jednego z najlepszych pisarzy anglojęzycznych, a za swoją ostatnią powieść „Morze” został w 2005 roku uhonorowany prestiżową nagrodą Bookera. W opinii krytyków Banville to nieprześcigniony mistrz w zakresie stylu piszący po angielsku, jego zimna i obiektywna proza wzoruje się na utworach Vladimira Nobokova. „Morze” to książka wspaniała, ale zarazem bardzo smutna. Jest połączeniem dogłębnego studium umierania chorej na raka Anny oraz opisu bólu utraty i żałoby, która po śmierci żony stała się udziałem Maxa Mordena, narratora powieści. Banville rozwija i wzbogaca tradycję proustowską, tworzy wielopłaszczyznową prozę wspomnieniową. „Przeszłość jest dla mnie schronieniem, wędruję do niej ochoczo i zostawiam za sobą zimną teraźniejszość i jeszcze zimniejszą przyszłość”, taki program własnego życia formułuje po odejściu Anny Max Morden. Rozpaczy przeciwstawia bohaterski wysiłek odnalezienia praźródeł własnej osobowości i w tym celu przybywa do pensjonatu „Pod Cedrami” w nadmorskiej wiosce Ballyless, mitycznej krainy swojego dzieciństwa, gdzie przed laty poznał wypoczywającą nad morzem rodzinę państwa Grace’ów. Najpierw zakochał się w pani Grace, potem swoje uczucie przeniósł na jej córkę Chloe. Chłopak i dziewczyna zaczynają odkrywać w sobie pierwsze impulsy erotyczne w czasie kąpieli w morzu, wspólnych zabaw na plaży. W chwili decydującego zbliżenia, na gorącym uczynku nastolatków przyłapuje guwernantka Rose, zrozpaczona Chloe wypływa ze swoim bratem niemową Mylesem daleko w morze i oboje już stamtąd nie wracają. Banville ukazuje kondycję ludzką jako bycie-ku-śmierci, przy czym śmierć poprzez utonięcie młodziutkiej Chloe została przedstawiona, jako bardziej godna i dostojna, niż powolne konanie w hospicjum chorej Anny. Wielką metaforą powieści jest morze, będące symbolem idyllicznych wspomnień dzieciństwa, rezerwuarem pamięci, mitycznym miejscem, dokąd odchodzą najbliższe osoby. Niezapomniane są opisy morskich pejzaży Banville’a. Chociaż język i styl stanowią samoistną wartość tej powieści, warte podkreślenia są związki prozy irlandzkiego pisarza z malarstwem. Narrator, który właśnie gromadzi materiały do biografii francuskiego malarza Bonnarda, zauważa, że jego wspomnienia są ukształtowane na wzór nieruchomych scen lub żywych obrazów. I rzeczywiście, doskonałe pod względem stylistycznym opisy są jak gdyby ekfrazami jakichś nie namalowanych płócien wielkich mistrzów, z mnóstwem zaskakujących i plastycznie odwzorowanych detali. Warty odnotowania jest także przekład „Morza” na język polski. Dla wspaniałego stylisty, jakim niewątpliwie jest Banville, potrzebny był nieprzeciętny tłumacz i właśnie Jerzy Jarniewicz stanął na wysokości tego zadania, czasami podczas lektury można odnieść wrażenie, że autor pisał tę książkę po polsku.

Eugeniusz Sobol
Opublikowano w Topos 2008/6