Andrij Lubka, Pokój do smutku

W grudniowym numerze „Odry” 12/2018 opublikowana została się moja recenzja zbioru opowiadań Andrija Lubki „Pokój do smutku” (przeł. Bohdan Zadura. Seria Wydawnicza „Wschodni Ekspress”, Warsztaty Kultury, Lublin 2018). „Pokój do smutku” to zbiór dwunastu opowiadań ukraińskiego pisarza Andrija Lubki. Wydaje się, że utwory te należy czytać według klucza autobiograficznego, zresztą autor sam składania czytelnika do przyjęcia takiej strategii. Bohater kilku z nich ma na imię Andrij, pochodzi z Ukrainy, a w nowelce „Mewy nad wyspą” nawet nosi jego nazwisko. Ważnym aspektem pisarstwa Lubki staje się sfera erotyczna wzbogacona o pierwiastek poetycko-liryczny” (fragment). W tymże samym numerze można przeczytać moją relację z 25. Lwowskiego Forum Wydawców: „Na forum pojawiło się sporo akcentów związanych z Polską, m. in. z inicjatywy ukraińskiego poety Władysława Petrenki zorganizowano promocję dwujęzycznej polsko-ukraińskiej antologii „Ukraińska nadzieja”, a także dyskusję dotycząca granic wolności artystycznej. W obu tych wydarzeniach udział wzięli autorzy antologii oraz warszawska poetka Dorota Ryst z „Salonu Literackiego”.

 

Reklamy

Ukraiński testament paryskiej „Kultury”

W „Nowej Polszy” 7-8/2018 ukazała się moja recenzja „Ukraiński testament paryskiej „Kultury”, w której omawiam książkę „Kultura – Ukraina. Zamiłowanie do spraw beznadziejnych. Ukraina w „Kulturze” 1947 – 2000” (Wybór, opracowanie i posłowie Bogumiły Berdychowskiej. Seria „W kręgu paryskiej „Kultury”. Instytut Literacki Kultura – Instytut Książki, Paryż – Kraków 2016). „Toczący się w okresie powojennym na łamach paryskiej „Kultury” dialog polskich i ukraińskich intelektualistów, powołujących się na fakty historyczne i wykorzystujących racjonalną argumentację, był zjawiskiem wyjątkowym, zupełnie kontrastującym z dzisiejszym sposobem komunikowania Polaków i Ukraińców, zdominowanym przez emocje i internetowy hejt” (fragment recenzji).

Całość recenzji w języku rosyjskim dostępna pod linkiem

https://novpol.org/ru/B13AE19EX/Ukrainskoe-nasledie-parizhskoj-Kultury

Borys Humeniuk, Wiersze z wojny

W listopadowym numerze „Odry” 11/2017 ukazała się moja recenzja „Poeta na wojnie”, w której omawiam tom poezji Borysa Humeniuka „Wiersze z wojny” (przeł. Aneta Kamińska. IX tom serii „Faktoria Poezji”. Starostwo Powiatowe w Brzegu, K. I. T. Stowarzyszenie Żywych Poetów, Brzeg 2016). „W utworach Humeniuka udaje się wyodrębnić wyraźne przeciwstawienie wojny i literatury – wpisane w kontekst autobiograficzny. Życie ludzkie okazuje się znacznie większą wartością niż slogany patriotyczne” (fragment recenzji).

Literackie przedstawienie Majdanu i wojny na Donbasie

26 października 2017 о godz. 18.00 w Domu Ukraińskim w Warszawie (ul. Zamenhofa 1) odbędzie się dyskusja z udziałem Włodzimierza Sztokmana, Anety Kamińskiej, Ołeksandry Iwaniuk i Evgena Sobola pt. „Literackie przedstawienie Majdanu i wojny na Donbasie”.

Literatura ukraińska zmaga się z opisem niewyrażalnego, czyli doświadczenia Majdanu i wojny na Donbasie. W Ukrainie ukazuje się sporo książek na ten temat, które niestety nie są znane polskiemu czytelnikowi. Wyjątek stanowią tutaj powieść Siergieja Łojki „Lotnisko” oraz „Wiersze z wojny” Borysa Humeniuka. O sposobach przedstawienia Majdanu i wojny na Donbasie w literaturze porozmawiają Włodzimierz Sztokman (tłumacz „Lotniska”), Aneta Kamińska (tłumaczka „Wierszy z wojny”), pisarka Ołeksandra Iwaniuk oraz literaturoznawca Evgen Sobol.

Czytaj dalej „Literackie przedstawienie Majdanu i wojny na Donbasie”

Літературне зображення Майдану і війни на Донбасі

26 жовтня о 18.00 в Українському Домі у Варшаві (вул. Заменґофа 1) відбудеться дискусія на тему “Літературне зображення Майдану і війни на Донбасі”. У розмові візьмуть участь Володимир Штокман, Анета Камінська, Олександра Іванюк та Євген Соболь.

Українська література змагається з описом невисловлюваного, себто досвіду Майдану та війні на Донбасі. В Україні виходить багато книжок на цю тему, але на жаль польський читач нічого про них не знає. Винятком є тільки повість “Аеропорт” Сергія Лойко і “Вірші з війни” Бориса Гуменюка. Про способи зображення Майдану та війни на Донбасі у літературі порозмовляють Володимир Штокман (перекладач “Аеропорту”), Анета Камінська (перекладачка “Віршів з війни”), письменниця Олександра Іванюк та літературознавець Євген Соболь.

Czytaj dalej „Літературне зображення Майдану і війни на Донбасі”

Парадокси праці перекладача

Інтерв’ю, яке кореспондент польського видання Nowa Europa Wschodnia Євґеніуш Соболь провів з Анетою Камінською (Aneta Kamińska) – польською поеткою і перекладачкою нової української літератури.

– Як ти захопилася українською поезією?

– Певним чином випадково. 2003 року я зустріла у Варшаві українську поетку та перекладачку Маріанну Кіяновську. Саме вона переконала мене на цю – здавалося тоді – неможливу справу: я не знала ні української мови, ні української літератури. Та й узагалі, небагато знала про саму Україну. Спочатку я працювала з Андрієм Поритком – перекладачем польської літератури, а приватно: чоловіком Кіяновської. Я почала підтримувати контакти з тамтешніми митцями та активно брати участь у львівському літературному житті. Це допровадило до того, що я чимраз більше захоплювалася українською поезією. У школі я вивчала російську мову, тож трохи розуміла українську: я могла читати, а незабаром уже була в стані самостійно вирішувати щодо свого варіанти перекладу. Тоді мало хто цікавився Україною. Увага до неї зросла щойно після Помаранчевої революції, а це вже було на зламі 2004 та 2005 років.

– Як оцінюєш сучасний стан української поезії? Чи відбувається там зниження читацької аудиторії, як у Польщі?

Czytaj dalej „Парадокси праці перекладача”

Paradoksy pracy tłumacza. Z Anetą Kamińską rozmawia Eugeniusz Sobol

Wywiad ukazała się na stronie internetowej „Nowej Europy Wschodniej”

http://www.new.org.pl/5604-paradoksy-pracy-tlumacza

EUGENIUSZ SOBOL: W jaki sposób zafascynowałaś się ukraińską poezją?

ANETA KAMIŃSKA: Trochę przez przypadek. W 2003 roku poznałam w Warszawie ukraińską poetkę i tłumaczkę Mariannę Kijanowską. To ona namówiła mnie do tego – wydawało się wówczas – niemożliwego przedsięwzięcia: nie znałam ani języka ukraińskiego, ani literatury ukraińskiej, niewiele wiedziałam też o samej Ukrainie. Na początku pracowałam z Andrijem Porytko, tłumaczem literatury polskiej, a prywatnie: mężem Kijanowskiej. Zaczęłam utrzymywać kontakty z tamtejszymi twórcami oraz aktywnie uczestniczyć we lwowskim życiu literackim, co sprawiło, że fascynowałam się ukraińską poezją coraz bardziej. W szkole uczyłam się rosyjskiego, trochę rozumiałam więc ukraiński: byłam w stanie czytać, wkrótce potrafiłam samodzielnie decydować o swoich wyborach translatorskich. W tym czasie niewiele osób interesowało się Ukrainą. Większą uwagę zaczęto zwracać na nią dopiero po pomarańczowej rewolucji, a więc po przełomie lat 2004 i 2005.

Jak oceniasz dzisiejszą kondycję ukraińskiej poezji? Czy obserwuje się w tym kraju spadek czytelnictwa, tak jak w Polsce?

Porównując Ukrainę i Polskę, czasem zazdroszczę tej pierwszej, ponieważ poezja ma tam dosyć silną pozycję. Mam wrażenie, że Ukraińcy czytają więcej poezji niż Polacy, poeta ma wyższy status społeczny. Można zauważyć to chociażby przy okazji takich wydarzeń, jak tocząca się obecnie wojna czy niedawna rewolucja – na przykład na scenie kijowskiego Majdanu występowali poeci. W Polsce trudno mi wyobrazić sobie, aby podczas protestów czy manifestacji czytano poezję. Również przy okazji Majdanu widać było, że właśnie dzięki poezji Ukraińcy wyrażali swoje uczucia, takie jak rozpacz czy smutek. Co roku jeżdżę na Forum Wydawców do Lwowa, a od czasu do czasu na festiwal Arsenał Książki do Kijowa. To wielkie święta literatury. Forum Wydawców to największy festiwal literacki w Europie Środkowo–Wschodniej. Publiczność przyjmuje autorów żywo, entuzjastycznie, jest bardziej aktywna, otwarta, zadaje więcej pytań niż na podobnych imprezach w Polsce.

Czytaj dalej „Paradoksy pracy tłumacza. Z Anetą Kamińską rozmawia Eugeniusz Sobol”